|
|
Często słyszymy, ze dzieci chłoną wiedzę niczym gąbka, nie wiedząc dokładnie, co to w rzeczywistości oznacza. Nie chodzi tu bowiem o przyswojenie przeogromnej ilości słownictwa, struktur gramatycznych czy też szybkiego nabywania umiejętności konwersacyjnych. Małe dzieci mają dobrze rozwinięty słuch fonematyczny, co należy odpowiednio wykorzystać. We wczesnym dzieciństwie istnieje wielka otwartość na charakterystyczne dźwięki danego języka, która zanika wraz z wiekiem, dlatego starsi uczniowie mają większe problemy z wymową i nabyciem biegłości na miarę rodowitego użytkownika danego języka. Kontakt z językiem obcym pozwala dzieciom (przy prawidłowym dawkowaniu języka) na zachowanie połączeń neuronowych, co wspomaga nabycie umiejętności rozumienia oraz mówienia na poziomie "native speakera". Wielu badaczy utrzymuje, że owe połączenia nie zanikają nawet, jeśli dziecko przerywa naukę języka, przykładowo w czwartym roku życia, a później do niej powraca. Wyraz "nauczanie" języka obcego można nawet zastąpić "osłuchiwaniem się/ oswajaniem" z językiem obcym. W przypadku małych dzieci nie stosujemy metod, które wykorzystywałyby zdolności do logicznego rozumowania czy abstrakcyjnego myślenia, których małe dzieci po prostu nie posiadają. Na to przyjdzie czas później, kiedy nasze dziecko w szkole czy też najstarszych grupach przedszkolnych zacznie świadomie uczyć się języka. Natomiast już od pierwszych momentów życia dziecko może się przyzwyczajać, osłuchiwać z melodią języka, jego charakterystycznymi dźwiękami oraz typem wymowy. Tego rodzaju oswajanie się z całą pewnością ułatwia naukę (nie tylko języków)w latach późniejszych. |